170 lat temu ukazała się “Opowieść wigilijna” Dickensa

Opowieść rozpoczyna się pewnego zimnego i ciemnego dnia Bożego Narodzenia. Główny bohater, Ebenezer Scrooge, właściciel jednego z londyńskich kantorów, słynie ze skąpstwa, jedyną cnotą jest dla niego bogactwo, a miarą wartości człowieka – zasobność portfela.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia 1843 roku ukazała się “Opowieść wigilijna” Karola Dickensa. Książka zapewniła autorowi tytuł “człowieka, który wynalazł Boże Narodzenie”, jak określa go brytyjska prasa.

W kantorku Scrooge’a pracuje Bob Cratchit, ojciec licznej rodziny, który zarabia u niego grosze ledwie wystarczające na utrzymanie. Marznie przy pulpicie i marzy o tym, by rozpalić w kominku, jednak szef, z oszczędności, nie godzi się na to. Świąteczną atmosferę próbuje wprowadzić do życia swego wuja Fred, siostrzeniec Scrooge’a, zapraszając go na kolację, ale wuj odmawia, sądzi, że krewniak czyha na jego majątek.

“Sam nie obchodzę świąt Bożego Narodzenia i nie stać mnie na to, abym umilał życie próżniakom. Wesołych świąt. Też mi pomysł! Jakie masz prawo być wesołym? Jakie masz do tego podstawy? Taki biedak!” – te kwestie Scoorge’a weszły do księgi najsławniejszych angielskich cytatów.

Więcej na portalu dzieje.pl