Każdy, kogo chociaż raz ugryzł komar, dobrze wie, że ukąszenia takie bywają irytujące. Towarzyszące im swędzenie jest jeszcze do wytrzymania. Gorzej, gdy trafi się komar, który z jakiegoś powodu silnie alergizuje - wtedy puchnie prawie cała ręka. W lecie problem może być dotkliwy. Na szczęści ktoś wymyślił już antidotum. Aby uniknąć bólu, należy wozić ze sobą urządzenie, które po przyłożeniu do ranki i naciśnięciu zaczyna przez kilka chwil delikatnie nagrzewać miejsce ukąszenia. Zabieg jest bezbolesny, ale powoduje, że proteiny wstrzyknięte w skórę przez owada dezintegrują się. Zaczerwienienie ustępuje, a ranka natychmiast zaczyna się goić. Nie powoduje swędzenia i dzięki temu na pewno jej nie rozdrapiemy powodując kolejne bolesne uszkodzenia skóry. Ten wynalazek sprawdza się w przypadku komarów i meszek. Może być problem z pszczołą . W przypadku użądlenia przez szerszenia lepiej się nie zastanawiać, tylko jechać prosto do szpitala. Heated Itch Relief zasilają dwie baterie AAA. h.k.