Genialne wynalazki istniały już dawno temu. Dowodem na to, że transformers to nic nowego jest ten zgrabny pojazd o nazwie Aerocar. Choć ma czerstwą i zdrową sylwetkę to - z technologicznego punktu widzenia - właściwie już sędziwy staruszek. Powstał w 1949 roku w firmie Molton B. Taylor. Ten egzemplarz wyprodukowano w 1956 roku. To jeden z pięciu istniejących egzemplarzy. Jest na chodzie. A największą ciekawostka jest to, że to samolot i samochód w jednym. Po złożeniu skrzydeł aerocar może z lotniska odjechać jak każdy samochód. Ed Sweeney z Colorado ani myśli go sprzedawać. 21 lat temu kupił go za 150 tysięcy dolarów i jest pewien, że dziś wart jest o wiele więcej - co najmniej milion dolarów. Aerocar osiąga w powietrzu prędkość 240 kilometrów na godzinę. Na autostradzie jest nieco wolniejszy - wyciąga nieco poniżej setki. Aerocar można obejrzeć na lotnisku Auburn w firmie Auburn Airplane Works. Dziś chlubną tradycję Aeorocara kontynuuje  samolot Terrafugia Transition. h.k.