Kto smażył naleśniki, ten doskonale wie, że to nie takie proste. Patelnia zawsze jest za zimna lub za gorąca, a naleśnik albo surowy, albo spalony. Problem rozwiąże dziewięciocalowa patelnia do naleśników z elektronicznym termometrem. Urządzenie ma panel ciekłokrystaliczny w rączce, który pozwala precyzyjnie ustawić temperaturę smażenia. Gdy patelnia nagrzeje się do wymaganego poziomu, wyświetla sygnał. Panel jest wyjmowany, dlatego nie trzeba się bać, że gadżet za 50 dolarów przestanie działać po pierwszym zmywaniu w zmywarce. h.k.