Wojsko stawia poprzeczkę wysoko. Zwłaszcza amerykańskie wojsko. Tym razem U.S. Marine Corps czyli marynarka chce zautomatyzować zaopatrzenie. Wojskowi chcą, aby dowozem żywności, medykamentów i amunicji - wszystkiego, czego żołnierz potrzebuje - zajęły się latające automaty. Najchętniej helikoptery. Boeing już dostarczył prototyp maszyny . Jest to helikopter A160T Hummingbird. Całkowicie automatyczny i bezzałogowy. Maszyna nie potrzebuje załogi a na pokład zabiera 1,1 tony ładunku. Napęd zapewnia rotor, który sam dostosowuje się do warunków na różnych wysokościach. Dzięki tej adaptacji jest o wiele bardziej wydajny niż tradycyjne śmigła. Stabilizację gwarantują boczne płaty. Prędkość maksymalna to niemal 260 kilometrów na godzinę. Helikopter wyprodukowała firma Boeing Integrated Defense Systems, która zależy od Boeing Company. Jeszcze w lipcu wojsko przeprowadzi próby maszyny, która ma dostarczyć towar z jednej bazy do drugiej w czasie krótszym niż 6 godzin. Być może już niedługo dzięki takiej technologii wojskowej będzie można obsługiwać bez pomocy ludzi także inne połączenia - na przykład kolejowe, tramwajowe, czy autobusowe. h.k.