Pistolet zawsze może trafić w niepowołane ręce. To wiąże się z zagrożeniem, bo w niewprawnej dłoni spluwa może wystrzelić w sposób niekontrolowany i narobić kłopotów. Gdy zaś weźmie ją na przykład złodziej - może być wykorzystana w działalności przestępczej. Dlatego dotąd najczęściej stosowanym zabezpieczeniem było zamykanie broni w metalowych szafkach, kasetkach i sejfach. Teraz może nie będzie trzeba tego robić. Ten pistolet to niemiecki Armatix kaliber 22. Jest zabezpieczony elektronicznie. Bezpiecznik to układ, który rozpoznaje rękę właściciela, po noszonym przez niego zegarku, który bezprzewodowo nadaje sygnał rozpoznawczy. Gdy pistolet rozpozna właściciela - odbezpiecza się. Sygnalizuje to zapalenie się zielonej diody. Osoba niepowołana zobaczy diodę czerwoną. Broń zaprezentowano na targach Shooting Hunting and Outdoor Trade Show w <place w:st="on"><city w:st="on">Las Vegas</city></place>. Jej cena to 7 tysięcy euro. h.k.