49-letnia kobieta z Wielkiej Brytanii cierpiała na zwyrodnienie barwnikowe siatkówki, dziedziczną chorobę, którą zdiagnozowano u niej w wieku 5 lat. Schorzenie prowadzi do stopniowego pogarszania się wzroku, które jest związane z utratą komórek siatkówki. Pacjentka była całkowicie ślepa na prawe oko i praktycznie nic nie widziała na lewe. Teraz kobieta jest w stanie rozpoznać twarze swoich dzieci i odczytać czas na dużej tarczy zegara.

Pionierską operację wszczepienia bionicznego oka przeprowadzili lekarze z John Radcliffe Hospital w Londynie. Polegała ona na umieszczeniu chipa w obumarłej siatkówce oka. Implant o wielkości 3mm wykonała niemiecka firma Retina Implant AG. Jest on wyposażony w ok. 1500 czujników świetlnych i połączony z maleńkim komputerem, który umieszczono pod skórą za uchem pacjentki. 

- O mój Boże. To zupełnie jak Boże Narodzenie - powiedziała Rean Lewis, kiedy okazało się, że była w stanie prawidłowo odczytać godzinę na zegarze.

Na podobne schorzenie w Wielkiej Brytanii cierpi ok 3 tys. osób. Do tej pory nie opracowano skutecznej metody leczenia tej choroby.

Czytaj także: Koniec niepełnosprawności