James Heath prawdopodobnie dokona niedługo przełomu w diagnostyce laboratoryjnej. Ten profesor chemii w Caltech (California Institute of Technology) wraz z założycielem Instytutu Biologii Systemowej Leroyem Hoodem pracują właśnie nad chipem do badania krwi. Jak to działa? Niewielka kropla krwi spada na chip, który rozpoznaje białka w ten sposób, że rozdziela komórki krwi i proteiny, a następnie oznacza je tak, że świecą pod mikroskopem. Chip miałby nawet wykryć raka. Technologia ta będzie wielokrotnie tańsza od tradycyjnego badania krwi. Dodatkową zaletą będzie fakt, że chip przeanalizuje świeżą krew, podczas gdy laboratoria dostają do badań krew pobraną co najmniej kilka godzin przed badaniem. h.k.