Albo byłaby to naturalna energia słoneczna, albo energia sztuczna, pozyskana dzięki elektryczności. Dobowa aktywność człowieka związana byłaby z regularnym dogrzewaniem. Być może trzeba by wynaleźć jakąś nową, ciepłochronną formę odzieży i nowe rodzaje żywości, dostarczające więcej kalorii. Ważną kwestią stałoby się przeżycie zimy: do wyboru mielibyśmy hibernację, migrację na cieplejsze obszary albo też schowanie się w zamkniętych ośrodkach, zapewniających odpowiednie i stałe dogrzanie.

Odpowiada prof. dr hab. Tadeusz Kaleta, Katedra Genetyki i Ogólnej Hodowli Zwierząt SGGW