Muzeum powstało w 1937 r. w rodzinnym mieście dyktatora. Już u wejścia wita gości pomnik Stalina. Wśród 47 tys. zgromadzonych w  muzeum eksponatów znajdują się dokumenty, zdjęcia, obrazy, sprzęty domowe i inne pamiątki po Josifie Wissarionowiczu.

Jest również pośmiertna maska gruzińskiego „bohatera”. 

Wszystko wskazuje jednak na to, że czasy, gdy bezkrytycznie wielbiono w Gori mordercę milionów, przeminą na dobre. Gruziński minister kultury Nika Rurua zadeklarował w kwietniu, że muzeum nie będzie już „gloryfikować sowieckiego dyktatora”. Niebawem zadanie placówki radykalnie się zmieni: skupi się na prezentowaniu zbrodni i okrucieństw stalinizmu. 

Mimo że w czasach Stalina cierpieli również Gruzini, w rodzinnych stronach dyktator wciąż bywa traktowany jak niesłusznie opluwany bohater, który doprowadził przecież ZSRR do potęgi i pokonał hitlerowskie Niemcy.