Cóż, gdy rozpada się kolejna znajomość, nie zawsze jest to wina partnera - sugerują badania opublikowane w „Personality And Social Psychology Bulletin”.

Dane zebrane w sześciu niezależnych badaniach przez profesora Gregory’ego Webstera i współpracowników z Uniwersytetu na Florydzie pokazują, że być może to nie kolejny partner jest winny, ale że to nasze własne cechy uniemożliwiają nawiązanie długotrwałej relacji.

Okazuje się, że oceniając potencjalnych partnerów, przykładamy większą wagę do ich cech negatywnych niż pozytywnych. Oznacza to, że nawet jeśli ktoś ma wiele zalet, to jedna lub dwie wady wystarczą, aby zrezygnować z wchodzenia z nim w romantyczną relację.

Najczęściej odstraszają: prowadzenie niezdrowego stylu życia, odmienne przekonania religijne i poglądy dotyczące posiadania dzieci. „Jeśli w którymś z tych aspektów różnimy się od potencjalnego partnera, może zdecydować to o niepowodzeniu związku. Dzieje się tak, ponieważ uprzedzenia społeczne i koncentrowanie się na zagrożeniach są naszym ewolucyjnym wyposażeniem służącym przetrwaniu” – tłumaczą autorzy.