Raczej nie. Ale energia pochodząca ze spalania węgla będzie zbyt droga i dodatkowo obłożona restrykcjami ekologicznymi. Domy leżące na
nasłonecznionych terenach będą korzystać z energii słonecznej. Ściany i dachy pokryte będą warstwą silikonu o właściwościach fotowoltaicznych, która będzie przetwarzać energię słoneczną bezpośrednio na prąd. W Polsce suma energii promieniowania słonecznego wynosi ok. 1000 kWh na metr kwadratowy powierzchni poziomej, a to zbyt mało, by w domach słońce było jedynym źródłem energii. Alternatywę ma stanowić paliwo wodorowe uzyskiwane ze związków bogatych w wodór, jak metan czy metanol. W lokalnych elektrowniach zachodzić będą procesy dysocjacji wodoru, a następnie dyfuzji jonów protonowych. Ruch uwolnionych elektronów poprzez obwód elektryczny będzie równoznaczny z powstaniem energii elektrycznej. Efektem ubocznym reakcji będzie produkcja ciepłej wody (elektrony w połączeniu z tlenem stworzą zjonizowany tlen, który
zobojętniany jonami wodorowymi da w rezultacie H2O).