Poszczególne kraje stosują dość podobne regulacje dotyczące dopuszczenia samochodu do ruchu. Co jakiś czas słychać jednak o pewnych smaczkach wynikających ze specyfiki danego rynku. W Szwecji znany jest tak zwany test łosia, który nie jest obowiązkowy, ale przeprowadzany tradycyjnie przez szwedzkich  dziennikarzy  –  w Szwecji łoś pojawiający się nagle na szosie to nic nadzwyczajnego. Nieznany poza Szwecją test rozsławiła w 1997 r. wpadka Mercedesa klasy A, który przewrócił się podczas próby, co zmusiło prestiżową firmę do wprowadzenia zmian w konstrukcji podwozia i zastosowanych opon.