Nic im tam nie grozi, nawet w czasie deszczu. Wszystko dlatego, że nie dotykają niczego, co byłoby bezpośrednio połączone z ziemią, a jak wiadomo prąd płynie jedynie wtedy, gdy nastąpi zamknięcie obwodu. Ptaki bezpieczeństwo tego miejsca spoczynku zawdzięczają najczęściej ceramicznym lub szklanym izolatorom, wyglądającym jak małe grzybki, które łatwo zobaczyć na słupach. Dzięki tym izolatorom prąd nie dociera do ziemi przez słupy. Gorzej jednak, jeśli ptak dotknie jednocześnie – nieizolowanego wszak – drzewa rosnącego obok. Wtedy dosłownie się usmaży.