Regulamin „Guinness World of Records” pozwala na rejestrowanie takich skoków wyłącznie na lądzie, żeby pomiar wysokości był możliwie najdokładniejszy. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu śmiałków próbuje także bungee z pokładu śmigłowca. W roku 1989 John Kockleman wykonał skok z balonu (670 m), a dwa lata później Andrew Salisbury użył do tego celu śmigłowca. Wysokość była większa (prawie 3 kilometry), a bardzo długa lina rozciągnęła się na 960 metrów.