O tym eksperymencie słyszał chyba każdy. W roku 1957 psycholog James Vicary ogłosił na konferencji prasowej, że w filmach wyświetlanych w jednym z nowojorskich kin ukrył trwające tysięczną część sekundy reklamy coca-coli i popcornu. Niedostrzegalne dla oka, ale docierające do podświadomości komunikaty miały zachęcać do kupowania tych produktów. Vicary informował, że eksperymentowi poddał 40 tys. widzów, a wyniki przerosły jego oczekiwania. Kinomani zwiększyli zakupy coca-coli o 18 proc. a prażonej kukurydzy o 57 proc. Sensacyjne odkrycie wywołało entuzjazm wśród producentów i histerię wśród psychologów, którzy rozwodzili się nad dramatycznymi skutkami manipulowania podświadomością. W kilkunastu krajach uchwalono przepisy zakazujące tzw. reklamy podprogowej. Obawy przed nią są żywe do dziś. Tymczasem Vicary już w 1962 r. przyznał, że nie przeprowadził żadnych eksperymentów, a całą historię wymyślił, żeby… zareklamować siebie.