Czy uda się rozwiązać problem piątkowych kolejek w supermarketach?

Nawet jeżeli większość z nas nadal będzie lubiła buszować między półkami supermarketów, nie będziemy musieli stać w ogonku do kasy. Wystarczy przejść przez specjalną bramkę: elektroniczny kasjer zeskanuje ceny wszystkich produktów z koszyka, a my zapłacimy, zbliżając swój elektroniczny „portfel” do terminalu. Wszystko nie będzie trwało dłużej niż kilkanaście sekund. Już dziś na niektórych stacjach benzynowych i w barach szybkiej obsługi w USA płacić można za pomocą kart z wbudowanym mikrochipem FRID (MasterCard). W Japonii za gazety czy bilety autobusowe można zapłacić na podobnej zasadzie, używając telefonu komórkowego.