Amerykański prom kosmiczny Discovery znowu wyrusza w kosmos. Na razie został tylko przewieziony do hali, w której nastąpi montaż olbrzymiego zbiornika na paliwo, dwóch dodatkowych silników rakietowych i zawartości komory ładunkowej. To właściwie finał przygotowań do wystrzelenia w stronę Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) misji o kryptonimie STS-119. Potem Discovery zostanie przewieziony na platformę 39A w należącym do Amerykańskiej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego na przylądku Canaveral na Florydzie (USA). Nastąpi to planowo 14 stycznia. Po ustawieniu na platformie prom Discovery zostanie ostatecznie przygotowany do startu. Trzeba m. in. napełnić zbiorniki i przeprowadzić z załogą próbę startu na sucho. 12 lutego Discovery pomknie w niebo. Na orbitę zawiezie m. in. segment kratownicowy S6 i dołączane do niego panele słoneczne. W załodze są: dowódca misji Lee Archambault, pilot - Tony Antonelli oraz specjaliści: Joseph Acaba, Steve Swanson, Richard Arnold, John Phillips oraz Koichi Wakata Japończyk, astronauta japońskiej agencji JAXA. h.k.