Katedrę Santa Maria del Fiore wznoszono od 1296 r. Ponad 100 lat później budowla osiągnęła stan surowy, problemem było tylko nakrycie ośmiobocznego bębna kopułą rozpiętości 42 m. Nikt wcześniej nie próbował podjąć się tak ryzykownego przedsięwzięcia budowlanego, brakowało bowiem pomysłu na to, jak wznieść wystarczająco wytrzymałe drewniane rusztowanie. Florentyńczycy wiedzieli, że jeśli próba przykrycia budynku zawiedzie, narażą się na kpiny ze strony mieszkańców konkurencyjnych miast – Pizy i Sieny. Wysunęli więc pomysł, aby wnętrze wypełnić ziemią i z tego poziomu budować kopułę. Ziemia miała być przemieszana z monetami, co ułatwiłoby jej usunięcie po zakończeniu prac przez dzieci i żebraków. Na szczęście dla historii architektury do projektu zaproszono Filippo Brunelleschiego. Konstruktor podjął się zadania bez precedensu, wprowadzając nowatorskie techniki inżynieryjne. Postanowił zbudować kopułę o przekroju łuku ostrego, wspartą na żebrach. Kiedy zaczynał swoją pracę, wiele osób powątpiewało w sukces eksperymentu. Budowę zakończono w 1436 r., ale jeszcze do XVI wieku wyczyn otaczała aura tajemnicy.