Gdy podskakujemy (a w pociągu nie wieje wiatr, nikt nas nie popycha itp.), to „w locie” poruszamy się z identyczną prędkością jak pociąg. W trakcie podskoku przemierzamy więc taką samą odległość jak on i lądujemy dokładnie w tym samym miejscu, z którego wyskoczyliśmy.

Jeśli jednak pociąg w czasie naszego podskoku przyspieszy do prędkości 95 km/godz., to my w tym czasie nadal będziemy poruszać się z prędkością 90 km/godz. – przemierzymy więc mniejszą odległość niż pociąg w tym samym okresie i wylądujemy już w innym miejscu niż to, z którego wyskoczyliśmy.

˜ Odp. Michał Wiśniewski, Akademia Nauki