Na słowo „amen” po prostu całuje się krzyż. Piłkarze, całując palec, prawdopodobnie wykonują właśnie ten ostatni gest. Z reguły są wychowywani w niezamożnych, tradycyjnych i religijnych rodzinach, stąd gest ten jest kultywowany przez lata i staje się niemal odruchem. Co bardziej religijni piłkarze uważają, że sukces zawdzięczają Opatrzności, i w ten sposób dziękują Bogu za bramkę czy wręcz dedykują mu ją. Przykładowo Maradona często w wywiadach mówi o sobie jako o osobie religijnej i podkreśla, że karierę zawdzięcza boskiej pomocy. Na podobnej zasadzie Raul dedykuje swoje sukcesy żonie i po każdym golu całuje obrączkę. ˜

Odp. Dr Alicja Fijałkowska, Centrum Studiów Latynoamery-kańskich UW