Prawdopodobnie dlatego, że brat/siostra roznoszą zarazki. Na szczęście nie te poważne i groźne dla zdrowia, ale przede wszystkim te, które nam nie szkodzą i nie wywołują żadnych objawów chorobowych. Liczne badania wykazały, że dzieci mające rodzeństwo – zwłaszcza bliźniacze – rzadziej cierpią na alergie czy astmę.

Zjawisko to tłumaczy tzw. hipoteza higieniczna, opracowana przez dr. Davida Strachana, epidemiologa z London School of Hygiene and Tropical Medicine. Z tej hipozety wynika, że nasz układ odpornościowy wymaga nieustannego „treningu” z udziałem mało szkodliwych bakterii, zwłaszcza w dzieciństwie. Częsty kontakt z takimi mikrobami zapewniać może właśnie rodzeństwo.

Powszechnie wiadomo, że dwójkę czy trójkę potomstwa znacznie trudniej upilnować niż jedynaka, więc w takiej sytuacji rośnie prawdopodobieństwo, że dziecku uda się niegroźnie pobrudzić, zjeść coś z podłogi albo pobawić się z psem (ślina tego zwierzęcia jest bogatym źródłem „treningowych” bakterii).