Samo doświadczenie wymyślił Evangelista Torricelli – nalewał do dużej probówki rtęć, zatykał ją palcem, obracał i zanurzał w naczyniu z rtęcią. Po odetkaniu rurki trochę rtęci wypływało do naczynia, lecz większość zostawała – zawsze tyle samo – a ponad cieczą tworzyła się pusta przestrzeń. Blaise Pascal postanowił sprawdzić, jak na wynik eksperymentu wpływa wysokość, na jakiej jest wykonywany. Pascal przypuszczał, że wraz z wysokością słup rtęci wzrośnie z powodu różnicy w ciśnieniu powietrza, bo – jak pisał –  „jest rzeczą pewną, iż o wiele więcej powietrza ciąży u podnóża góry niż na jej wierzchołku; trudno jest natomiast przypuszczać, że natura bardziej obawia się próżni u podnóża niż na wierzchołku góry”.


Pascal mieszkał w Paryżu, dlatego o przeprowadzenie eksperymentu poprosił szwagra mieszkającego w Masywie Centralnym. W 1648 roku szwagier wykonał doświadczenie w Clermont, a potem wspiął się z rurką i rtęcią na Puy de Dôme (1464 m n.p.m.). Poziom rtęci na szczycie góry był sporo niższy niż w mieście u podnóża. Gdy Pascal dowiedział się, jak wyraźny jest to efekt, sam pobiegł z rurką i rtęcią na wieżę kościoła św. Jakuba w Paryżu.