Specjalistą w tym względzie jest Richard Levis. Amerykanin w ciągu roku trafił do dołka aż 11 tysięcy razy! Żeby było śmieszniej i bardziej nietypowo, Levis grał tylko na jednym, teksańskim polu „Four Seasons Resort and Club” w Irving. Jak skrzętnie wyliczono, zawodnik wziął udział w 611 pełnych rundach gry w golfa, co daje średnią ponad 30 trafień dziennie.