Jest  nim posiadanie domu, który w ich kraju jest bardzo wyraźnym symbolem sukcesu i wyższego statusu społecznego. Dr Emma Baker i jej koledzy z University of Adelaide przez sześć lat przyglądali się 10 tys. Australijczyków, zarówno posiadaczom domów, jak i wynajmującym, by sprawdzić, czy własny dom istotnie ma wpływ na poczucie szczęścia. Ich wniosek: owszem, wśród posiadaczy nieruchomości znajdziemy więcej osób szczęśliwych, lecz nie zawdzięczają oni swego powodzenia faktowi nabycia domu. Jest to raczej odwrotna zależność – komu dobrze się wiedzie w życiu, tego stać na dom. Kogo na własną nieruchomość nie stać, będzie szczęśliwszy, wynajmując go, niż zmagając się z potężnym kredytem.