41 letnia matka chłopca chorowała na raka mózgu od 10 lat. Gdy zmarła w 17 tygodniu ciąży, lekarze z wrocławskiego szpitala podjęli ryzykowną decyzję o jak najdłuższym utrzymaniu dziecka w ciele matki, sztucznie podtrzymując funkcje życiowe zmarłej kobiety przy pomocy leków i odpowiedniej aparatury.

w 26. tygodniu ciąży specjaliści w dziedzinie neonatologii podjęli decyzje o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia. Chłopiec po porodzie ważył jedynie 1 kg! Następne 90 dni spędził pod respiratorem i wymagał intensywnej opieki medycznej.

Obecni chłopiec znajduje się już w domu pod opieką ojca, będzie wymagał jeszcze długiej rehabilitacji, ale specjaliści uważają, że ma duże szanse na zdrowe, dorosłe życie.

To 16-ty taki przypadek na świecie i pierwszy w Polsce. Wrocławscy lekarze są szczęśliwi i mówią o prawdziwym cudzie.