Ukazał się kolejny, trzeci numer „Śledczego” – jak pewnie większość z Was wie (bo kto by odwiedzał mojego bloga jak nie czytelnicy „Śledczego”?) w głównej mierzy poświęcony jest uporczywemu nękaniu, czyli stalkingowi. Czy aby na pewno wiemy, czym jest?



Kilka dni temu na naszym profilu na Facebooku rozgorzała wielka dyskusja nad tym zjawiskiem – jedna z jej uczestniczek wywołała lawinę komentarzy przywołując konkretne (czy aby prawdziwe?) przykłady z życia własnego, i z najbliższego otoczenia. Ci, którzy brali udział w owej dyskusji wiedzą zatem, jakie emocje budzi stalking. Chciałbym jednak, aby żywot tematu nie zakończył się wraz z publikacją numeru naszego wspólnego (czyż nie?) czasopisma. Jeśli mieliście kiedykolwiek do czynienia ze stalkingiem, albo zachowaniem, które oceniacie jako uproczywe prześladowanie (także jeśli Was o to pomawiano) – piszcie do nas. Zależy nam na jak najpełniejszym rozpoznaniu zjawiska. Zamierzamy bowiem za jakiś czas do niego wrócić na naszych łamach.