Jedna żółta boja umieszczona w wodzie i solidnie zakotwiczona na dnie oceanu dostarczyć może sporo energii. Urządzenie nie produkuje samo prądu, a jedynie - wykorzystując energię fal - pompuje wodę do zbiornika umieszczonego 200 metrów wyżej zbiornika. Woda zgromadzona w tak napełnionym zbiorniku może być wykorzystana w momencie, kiedy zapotrzebowanie na prąd jest największe. W ten sposób prąd uzyskany z turbiny uzupełnia deficyt. Na razie to tylko prototyp. Ale woda z „dorosłej” turbiny może także stale produkować prąd - czystą energię. Wtedy starczy jej dla 470 domów. Twórcy pomysłu mówią, że wystarczyłoby zakotwiczyć 43 takich boi na morzu, aby zasilać czystą energią nawet 20 milionów domów. h.k.