O to, czy istotnie wykonał go sam Galileusz, naukowcy toczą spór do dziś – na przykład według  Stephena Hawkinga jest to historia  „prawie na pewno nieprawdziwa”. Przeprowadzone na Księżycu doświadczenie Davida Scotta nagrały kamery telewizyjne i można je w każdej chwili zobaczyć w internecie (choć zwolennicy teorii mówiącej o tym, że lądowanie na Księżycu było oszustwem, będą podawać w wątpliwość również prawdziwość tego eksperymentu).
Galileusz miał swój eksperyment przeprowadzić na Krzywej Wieży w Pizie, skąd zrzucał leciutkie kulki muszkietowe i 200-kilogramowe kule armatnie, by  pokazać niedowiarkom, że mimo dużej różnicy w masie spadają z takim samym przyspieszeniem. Doświadczenie byłoby bardziej efektowne, gdyby wraz z kulą armatnią uczony spuścił piórko, niestety z powodu oporu powietrza eksperyment nie byłby przekonujący – piórko spadałoby wolniej. Na Księżycu, gdzie powietrza nie ma, David Scott mógł użyć pióra (użył pióra sokoła, nawiązując do nazwy lądownika) i ponadkilogramowego młotka. Nagranie pokazuje, jak oba przedmioty z gracją i w równym tempie opadają w księżycowy pył.