Gdzie pluje się na noworodki?

Wolofowie zamieszkujący głównie Senegal i Mauretanię uważają, że ludzka ślina zachowuje wypowiadane słowa, dlatego spluwają na nowo narodzone dzieci, by błogosławieństwo „przykleiło się” do nich na dobre.

Kobiety plują na buzię maleństwa, mężczyźni wprost do jego ucha, ślinę wciera się także w główkę. Nigeryjskie plemię Igbo idzie krok dalej.

Krewny dziecka, który uchodzi za dobrego mówcę, żuje aframon madagaskarski, ostrą przyprawę z rodziny imbirowatych nazywaną też pieprzem aligatora. „Przyprawioną” ślinę umieszcza w ustach dziecka, co ma sprawić, że przejmie ono dar oratorski od utalentowanego wuja.