Pomysł jest prosty. W sprzedaży jest coraz więcej inteligentnych gadżetów przeznaczonych do ćwiczeń. Jaki będzie ich efekt? Tego na razie nie wiadomo. Jedno jest pewne, po wszystkich ćwiczeniach, do których zachęcają producenci, częściej możemy odczuwać zapach potu. I tu otwiera się pole do popisu dla Google. 

Nowe urządzenie, które własnie zostało opatentowane przez giganta z Mountain View, ma być wyposażone w odpowiedni czujnik, który oceni, jak pachnie jego właściciel. Jeśli zapach będzie nieodpowiedni, urządzenie rozpyli w jego kierunku odpowiedni zapach i zniweluje niepożądane efekty. Dodatkowo urządzenie ma się łączyć z sieciami społecznościowymi, dzięki czemu osoba, która nie najlepiej pachnie uniknie przypadkowego spotkania ze znajomymi. 

Czym jeszcze, oprócz udoskonalania swojej wyszukiwarki internetowej, zajmuje się firma Google? Dowiedz się więcej: