Rynek obfituje współcześnie w leki przeciwgorączkowe, a reklamy informują nas o potrzebie zbijania temperatury. Przez taki stan rzeczy została stworzona sztuczna potrzeba natychmiastowej reakcji na gorączkę braniem tabletek z paracetamolem. Niestety, takie postępowanie jest błędne i nie ma nic wspólnego z leczeniem infekcji. To, że obniżymy gorączkę, nie znaczy, że nasz organizm nie będzie chory. A wręcz odwrotnie – obniżymy jego naturalną zdolność do obrony. Dużo lepszym rozwiązaniem jest natychmiastowa reakcja na chorobę i pozostanie w łóżku, możemy też zastosować lek łagodzący pierwsze objawy przeziębienia, np. Oscillococcinum. Opinie lekarzy są jednoznaczne – lepiej nie zbijać gorączki, na pewno nie tej do 38 stopni Celsjusza, i od razu położyć się do łóżka, niż zbić gorączkę i pójść do pracy. Choroba wtedy jeszcze bardziej się rozprzestrzeni, a wirusy się namnożą.

Po co jest gorączka?

Gorączka świadczy o walce naszego organizmu z wirusami. Podczas podwyższonej temperatury zwiększa się efektywność mechanizmów obronnych, np. następuje mnożenie limfocytów, produkcja różnych przeciwciał, które są najbardziej aktywne właśnie w temperaturze ok. 38 stopni Celsjusza. Poza tym wysoka temperatura jest dużo gorszym środowiskiem do rozwoju wirusów. Dlatego tak ważne jest, aby nie zbijać gorączki do 38,5 stopnia Celsjusza.

Jak chorować z głową?

Przede wszystkim nie obciążać chemicznymi substancjami w początkowej fazie infekcji, czyli nie zaleczać paracetamolem, ibuprofenem czy kwasem acetylosalicylowym, tylko położyć się do łóżka, wyleżeć i wypocić. Można również przyjmować leki łagodzące pierwsze objawy przeziębienia, np. Paragrippe czy Oscillococcinum. Dla dzieci ważne jest również częste mierzenie temperatury. Niektórym dzieciom gorączka może się nagle podnieść, co niesie ze sobą ryzyko wystąpienia drgawek gorączkowych. Warto porozmawiać o tym z lekarzem, aby być przygotowanym, co w takiej sytuacji zrobić. Podczas podwyższonej temperatury trzeba pamiętać, aby się nawadniać, bo podczas intensywnego pocenia tracimy dużo wody. Można również stosować domowe sposoby wspomagające leczenie, jak syrop z cebuli, czosnek, herbata z miodem lub syropem z malin. Te wszystkie metody są wtórne wobec pozostania w łóżku. Największym wrogiem bowiem jest zbicie gorączki i wyjście na dwór. Wychłodzimy wtedy organizm, a choroba się rozprzestrzeni. Takie próby często kończą się dużo dłuższym pobytem w łóżku lub powikłaniami.

Jak obniżyć gorączkę naturalnie?

Zarówno dzieciom, jak i dorosłym można lekko obniżać gorączkę w sposób naturalny. Najbardziej popularnym sposobem jest zmoczenie ręcznika w zimnej wodzie i robienie okładów na czole, karku i łydkach. Można tez stosować kąpiele, tylko ważne jest, by nigdy nie wchodzić do zimnej wody! Kąpiel należy przygotować tak, aby była lekko ciepła. Gdy wejdziemy do wanny i ciało przyzwyczai się do temperatury, wtedy należy dolewać zimnej wody. Dobrze działają też herbaty napotne, np. z czarnego bzu, z lipy, malin i miodu, herbata z syropem z malin.