- Grenlandia może wkrótce stać się o wiele bardziej zielona - twierdzi prof. Jens-Christian Svenning z duńskiego Uniwersytetu Aarhus.

Grenlandię prawdopodobnie porosną nadmorskie lasy iglaste, jakie obecnie występują w Kanadzie i na Alasce. Oznacza to, że przybędzie ok. 40 nowych gatunków, w tym świerki, modrzewie, sosny i topole. 

Temperatura na świecie systematycznie rośnie. Zdaniem ekspertów, na Arktyce ocieplenie będzie przebiegało szybciej niż w innych częściach świata. Stworzy to dobre warunki dla rozwoju roślinności. Ocieplenie sprawi, że większość gatunków drzew, które rosną w Ameryce Północnej i Europie, będzie mogła rosnąć także na Grenlandii. Wiele z nich, mogłoby rosnąć tam nawet dzisiaj. Brak zieleni na Grenlandii obecnie bierze się m.in. stąd, że drzewa bardzo wolno się wysiewają.

Komputerowe symulacje pokazują, że drzewa mogą porosnąć jedną piątą Grenlandii, czyli ok. 400 tysięcy kilometrów kilometrów kwadratowych.