Brytyjczycy wymyślili sposób na bezkrwawy lifting twarzy. Ilift to urządzenie przypominające golarkę, ale niewiele mające wspólnego z goleniem. Ilift działa emitując jony, promieniowanie podczerwone i delikatnie masując za pomącą mikrodrgań. Podobno jony atakują bakterie żyjące na skórze i wzmagają produkcję komórek w skórze. Lampa podczerwona poprawia cyrkulację krwi w naczyniach włosowatych skóry i polepsza metabolizm skóry twarzy. Mikrodrgrania poprawiają elastyczność skóry, tonizują ją, wzmacniają mięśnie twarzy. Ponadto nie bez znaczenia jest najzwyklejszy masaż, jakiemu podawana jest skóra twarzy w czasie zabiegu iliftem. Wystarczy kwadrans z iliftem raz na tydzień, a efekty powinny zaskoczyć niedowiarków.