Hekla jest pod stałą obserwacją naukowców, którzy stają się przewidzieć moment erupcji. 

Wybuch wulkanu może zaszkodzić nie tylko okolicznym domostwom, ale też sparaliżować międzynarodowy ruch lotniczy.

Własnie z tego powodu na zboczach wulkanu zainstalowano czujniki GPS, które informującą o zmianach kształtu góry. Na tej podstawie można przewidzieć zbliżający się wybuch. Tuż przed erupcją dochodzi bowiem do odkształcenia wulkanu pod wpływem wzrostu ciśnienia, jaki powodują napierająca lawa i gazy z wnętrza Ziemi.

Zdaniem specjalistów odkształcenie jest teraz znacznie większe niż przed ostatnim wybuchem, jaki miał miejsce 14 lat temu. Wtedy do erupcji doszło ponad godzinę po wstrząsie ostrzegawczym, a wulkan był następnie aktywny przez dwa tygodnie.