Pomóc tu może – przynajmniej w pewnym zakresie – stosowana już dziś technika preimplantacyjnej diagnostyki genetycznej (PGD). Dzięki niej z kilku poczętych in vitro embrionów można wybrać te, które będą najzdrowsze. Dziś z PGD korzystają przede wszystkim te osoby, które są nosicielami genów warunkujących śmiertelne schorzenia, takie jak nowotwory czy wady metaboliczne niszczące układ nerwowy. W przyszłości technika ta może jednak znaleźć szersze zastosowanie, np. umożliwi wybór płci dziecka czy „zaprogramowanie” niektórych cech jego wyglądu. Nawet najlepsza dieta i najtroskliwsze wychowanie nie są w stanie zmienić „złych” genów. Co zrobić, by nasze dzieci nie odziedziczyły po nas wadliwego DNA?