Skoro kurczaki smakują  trochę podobnie jak krokodyle, a obydwa gatunki wywodzą się od dinozaurów, to być może uda się ustalić, jak smakowały dinozaury. T Rex mógłby przy takiej analogii smakować jak drób. Okazuje się jednak, że paleontolodzy zrobili także praktyczny użytek z powiedzenia „jesteś tym, co zjesz”.

Na tej podstawie ustalili, że skoro tyranozaur był mięsożernym drapieżnikiem, to może i smakował jak ptak, ale nie jak kurczak, tylko raczej jak jastrząb, którego mięso jest żylaste i praktycznie niejadalne. Wysnuto też analogię z roślinożernym bydłem, które stanowi współczesny przysmak mięsożerców.

Odpowiednikiem krowy byłyby więc duże roślinożerne gady w rodzaju brachiozaura, któremu długa szyja pozwalała sięgać delikatnych liści na szczytach drzew. – Szyja takiego zauropoda byłaby delikatesem – stwierdził prof. David Varricchio, paleontolog z Montana University.