Wywiad ilustruje rodzinny portret uśmiechniętego małżeństwa i mieszkającego z nimi haremu. Jeśli kogoś kusi skok w bok, może rzeczywiście lepiej sprawić sobie lalkę? Jest to też jakieś rozwiązanie dla osób, które są w rozłące z partnerem i nie chcą go zdradzać. Największe kontrowersje budzą jednak dziecięce lalki dla pedofilów, które „mają umożliwiać zaspokajanie pragnień w sposób legalny i etyczny”. To jednak igranie z ogniem, bo eksperci nie są w tej sprawie jednomyślni.

Jedni twierdzą, że rzeczywiście mogą zmniejszyć ryzyko popełnienia przestępstwa, inni obawiają się, że osobom z zaburzeniami przestaną z czasem wystarczać. Są też pomysły, by takie lalki nie były powszechnie dostępne, lecz wypisywane na receptę. Na wszelki wypadek w niektórych krajach ich zakazano. A może coraz popularniejsze seks-lalki zapobiegną krzywdzeniu ludzi, zastąpią striptizerki, aktorów porno i prostytutki oraz związane z tą branżą patologie?

 

Kilka agencji towarzyskich oferuje już usługi silikonowych prostytutek. Ponoć korzystają z nich m.in. pary, które pragną spróbować trójkąta, ale nie chcą czuć zazdrości. FOT. EPA/PAP

USŁUGI PASYWNE

W Barcelonie, Dortmundzie i Moskwie już działają agencje towarzyskie oferujące „pasywne usługi”. Dla właścicieli silikonowe pracownice są idealne: zawsze dyspozycyjne, pracują non stop bez pensji i urlopu. Klientów niczym nie zarażą, same też nie zachorują. Można bez wstydu wszystko z nimi zrobić, nikomu niczego nie wygadają. Kontakt z nimi zapewne jest ekscytujący dla poszukiwaczy nowych doznań, ale może też stanowić namiastkę relacji dla tych, którzy z różnych powodów nie chcą lub nie mogą nawiązać intymnego kontaktu z człowiekiem.