Psychologowie wyodrębniają tuzin podstawowych przyczyn, dla których ludzie się w kimś zakochują. Roboty są w stanie zaspokoić niemal wszystkie – twierdzi dr David Levy, jeden z głównych ekspertów w dziedzinie sztucznej inteligencji, autor książki „Love + Sex with Robots: The evolution of Human-Robot Relationships” (Miłość i seks z robotami: rozwój stosunków człowiek–robot). Podczas badania potrzeb klientów domów publicznych zauważył on, że jednym z głównych motorów napędzających popyt na te usługi była potrzeba różnorodności doznań i wyglądu partnerów.

Matt McMullen gra pierwsze skrzypce w branży seks-lalek, teraz eksperymentuje ze sztuczną inteligencją. FOT. CATERS/FORUM

ROBOT DO USŁUG

Wnioski wyciągnęli producenci lalek na czele z Mattem McMullenem, szefem firmy Abyss Creations i twórcą realistycznych lalek RealDoll. Oferowane przez nich modele można personalizować, decydując o każdym szczególe wyglądu. Czy androidy staną się z czasem tak znakomite, że będą nadawały się na mężów i żony? Levy przewiduje, że do pierwszego małżeństwa mieszanego człowieka z maszyną dojdzie w połowie tego stulecia. W końcu sto lat temu nie do pomyślenia było małżeństwo białej kobiety z czarnoskórym lub osób tej samej płci. – Myślę, że niektórzy ludzie wybiorą roboty dlatego, że i tak nie będą w stanie zbudować
normalnej relacji z drugim człowiekiem – mówi „Focusowi” dr Levy. – Wierzę jednak, że dla większości ludzi robot będzie tylko dodatkiem, który nie wykluczy związku między dwiema osobami. Oni dalej będą dążyć do relacji z drugim człowiekiem, nawet będąc jednocześnie w związku z robotem – dodaje Levy. Nie ma on żadnych obiekcji przed korzystaniem z robotów, bo tak naprawdę z moralnego punktu widzenia niczym nie różnią się od wibratorów. – Nie byłoby problemu, gdybyśmy seks-roboty potraktowali jako urozmaicenie, ciekawostkę – odpiera seksuolożka Anna Golan. – Niestety, na podstawie doświadczeń z gabinetu seksuologicznego przewiduję, że będziemy się od nich uzależniać, podobnie jak w przypadku pornografii.

Matt McMullen nadal rozwija swoje lalki. Najnowsze Harmony i Solana powstały we współpracy z ekspertami od sztucznej inteligencji, można nimi sterować za pomocą mobilnej aplikacji, m.in. personalizując nastroje. Podczas ubiegłorocznej prezentacji Solany dziennikarze nie omieszkali zauważyć, że jej twarz dość topornie odtwarza kobiecą mimikę, a usta wygłaszały zaprogramowane zdania. Pierwsze koty za płoty. Co przyniesie przyszłość? Jeden z możliwych scenariuszy prezentuje serial „Westworld”, w którym androidy zaspokajają najmroczniejsze ludzkie żądze. A w końcu się buntują.

Joanna Nikodemska – dziennikarka popularyzująca wiedzę z dziedziny nauk społecznych i ekologii