„To żaden problem, wystarczy przykryć je dachem” – odpowiedział wybitny amerykański konstruktor, pionier architektury hi-tech Richard Buckminster Fuller. I w latach  40. XX wieku zaprojektował gigantyczną kopułę nad Manhattanem. Reklamując  swój niezwykły pomysł, przekonywał, że jego koszt zwróci się już po 10 latach. Nie trzeba będzie bowiem ani ogrzewać ani chłodzić pomieszczeń wewnątrz budynków; z budżetu  miasta znikną wydatki na odśnieżanie i zwalczanie skutków ulewnych deszczów. Projekt nie ma jednak szans na realizację, dopóki ulicami miasta pod kopułą będą jeździły samochody wydzielające spaliny. Ale gdy zastąpią ja auta o napędzie elektrycznym…