Jeszcze gorzej niż dzisiejszych karierowiczów. Królowie nie pozwalali, by płacz niemowląt zakłócał im spokój, a damy dworu bały się, że wypadną z łask, jeśli natychmiast nie stawią się na każde wezwanie władców, bo akurat karmią lub przewijają dziecko. Dlatego do końca XVIII w. powszechny był zwyczaj oddawania noworodków chłopskim mamkom. Dzieci przebywały na wsi przez 2–3 lata i dopiero gdy zostały odchowane, wracały do rodziców.