Stało się to latem 1996 r., kiedy sprawdzono, kto radzi sobie lepiej z interpretowaniem zapisu badania elektrokardiograficznego (EKG). Ludzkość reprezentował Hans Ohlin, ordynator oddziału intensywnej opieki kardiologicznej w uniwersyteckim szpitalu w Lund w Szwecji. Maszyny – system komputerowy stworzony przez Larsa Edenbradta, specjalistę w dziedzinie fizjologii klinicznej, a zarazem eksperta na polu sztucznej inteligencji. Obaj zawodnicy dostali do oceny 2240 zapisów EKG, z których połowa pochodziła od pacjentów z potwierdzonym klinicznie zawałem serca. Ohlin poprawnie zidentyfikował 620 przypadków, komputer – 738. Innymi słowy, maszyna okazała się lepsza od człowieka o 20 proc.