Jeśli spojrzymy na najbardziej zasobne ziemskie ekosystemy, takie jak tropikalne dżungle czy rafy koralowe, odpowiedź wydaje się prosta – bioróżnorodność jest największa tam, gdzie można znaleźć dużo pożywienia (oraz konkurencji próbującej dobrać się do tego samego talerza). Jednak Samantha Forde, biolog z University of California w Santa Cruz, dowiodła, że może być inaczej. Podczas prowadzonych przez nią eksperymentów na bakteriach okazało się, że powstawaniu nowych szczepów sprzyja niedobór składników pokarmowych. Innymi słowy – głód może sprawiać, że organizmy ewoluują szybciej niż w czasach dostatku.