Telewizor Philips o proporcjach ekranu LCD 21:9 i przekątnej liczącej 56 cali to rewolucja w podejściu do telewizji. To dlatego, że te proporcje dotąd były zarezerwowane dla kina, a telewizja próbowała dotąd poradzić sobie z proporcjami 16:9, które w porównaniu do starych, dobrych 4:3 były w istocie panoramą. Tak szeroki ekran LCD pozwoli oglądać w domowym kinie filmy, które dotąd można było oglądać tylko ze stratą obrazu. Tutaj nie ma mowy o stratach i czarnych kaszetach u dołu i u góry - liczy się tylko komfort oglądania. Trzeba tylko pamiętać, aby nie siadać zbyt blisko, bo wówczas trzeba się będzie obejrzeć, aby zobaczyć, skąd strzelają do Eastwooda. h.k.