Kanadyjski cyrkowiec i miliarder, założyciel Cyrku Soleil, 50-letni Guy Laliberte jest już na orbicie. Wystartował w ubiegłą środę z Kazachstanu. Do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej dotarł na pokładzie rosyjskiego Sojuza TMA-16 wraz z Amerykaninem Jeffreyem Williamsem i Rosjaninem Maksimem Surajewem. Laliberte, który zamierza z kosmosu ostrzegać ludzkość przed rosnącym niedoborem wody pitnej realizując program swojej fundacji OneDrop, ma wracać na Ziemię 11 października. Jego kompani zostaną na orbicie na najbliższe pół roku. Za to z Kanadyjczykiem - z zawodu clownem, połykaczem ognia i akrobatą - powrócą dwaj inni członkowie stałej załogi stacji. 12-dniowa misja kosztuje kanadyjskiego cyrkowca 35 milionów dolarów. Możliwe, że Laliberte to ostatni kosmiczny turysta na pokładzie rządowej floty na długie lata. W 2010 roku siedmioosobowe amerykańskie wahadłowce idą na emeryturę. Ze względu na zbyt mało miejsca w rosyjskich Sojuzach, dla turystów komercyjnych nie starczy już miejsca. h.k.