Ten dość niezwykły wehikuł, to nie kolejne wcielenie Batmobilu do prequela, którego akcja jest umieszczona w XIX-wiecznej Anglii, ale całkiem współczesny sprzęt do trenowania wyścigowych koni. Ta samobieżna bryczka jedzie z taką samą prędkością, jak koń, który przypięty jest do niej uprzężą - nawet 100 kilometrów na godzinę! W środku znajduje się zestaw zaawansowanego technologicznie sprzętu przeznaczonego do pomiaru wszystkich parametrów wysiłku. Urządzenia mierzą wszystko: od pulsu, przez oddech, aż po zużycie tlenu w tkankach. Dzięki niestandardowej konstrukcji w tym jeżdżącym boksie tuż obok zwierzęcia może siedzieć lekarz weterynarii i trener. Odczyty z urządzeń są analizowane i wpływają na dalszy kształt przygotowań do biegów. Mają znaczenie przy wyborze diety i organizacji planu treningowego. h.k.