Ten wynalazek pochodzi z Massachussetts Institute of Technology. Ta słynna amerykańska politechnika tym razem pochwaliła się zupełnie nowym pomysłem przy okazji szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Premiera 15 grudnia przykuła uwagę mediów i bloggerów na całym świecie. Nic dziwnego. Elegancka forma tego nowoczesnego roweru może się kojarzyć z klasycznymi i uznawanymi za krzyk mody duńskimi i holenderskimi miejskimi rowerami. Tak też jest w istocie. Jedyna różnica - to tylne koło. Można je zamontować do dowolnego roweru. Zostało wyposażone w znany z Formuły 1 system KERS, który odzyskuje w czasie jazdy energię kinetyczną i zamienia ją na prąd. Akumulator mieści się w samym kole, w nim także mieści się elektryczny silnik, który w razie potrzeby zaczyna napędzać rower pomagając rowerzyście w trudnych miejscach. Na dodatek jest jeszcze połączenie Bluetooth z iPhone'm, dzięki któremu można sprawdzić, jaki dystans i z jaką prędkością przejechał rower. Koło ma trafić do produkcji w 2010 roku. h.k.