Są w szpiku kostnym, krwi pępowinowej, a także… zębach! Polacy zapowiadają rewolucję w leczeniu

Miazga zęba i dziąsło mogą być źródłem komórek macierzystych do użytku w medycynie regeneracyjnej. Poznańska firma Cellivia rozpoczęła projekt badawczy, który może odmienić światową stomatologię. Czy pozwoli nam “wyhodować” nowe zęby?
Nadchodzi przełom w leczeniu zębów? /Fot. Pixabay
Nadchodzi przełom w leczeniu zębów? /Fot. Pixabay

Dane medyczne są szokujące. Badania pochodzące z raportu “Stan zdrowia jamy ustnej i jego uwarunkowania w populacji polskiej w wieku 35-44 i 65-74 lat w roku 2013” wskazują, że tylko 1% Polaków w wieku 33-44 lat ma zdrowie przyzębie. Ponad 30% ludzi na świecie cierpi na parodontozę, czyli zapalenie przyzębia – w naszym kraju to ok. 15%. Niestety, parodontoza to uciążliwa choroba, której pełne wyleczenie jest czasochłonne i kosztowne. Konieczne jest usuwanie bakterii przyzębia krok po kroku, m.in. za pomocą scalingu, rootplaningu i antybiotykoterapii.

Objawów choroby często nie udaje się całkowicie wyeliminować, a jedynie zredukować. Co więcej, istniejące metody leczenia nie sprawdzają się u ponad 30% osób z ciężkim zapaleniem przyzębia. To sprawia, że wielu pacjentów żyje z chorobą długie miesiące, a nawet i lata. A to tylko pogarsza stan nie tylko przyzębia, ale i zębów. Nie ma rozwiązań z zakresu medycyny regeneracyjnej, które pomogłyby w odbudowie tkanek przyzębia. Jest jednak pomysł, jak tego dokonać za pomocą egzosomów.

Egzosomy naprawią zepsute zęby?

Polska firma biotechnologiczna Cellivia już od lat pracuje nad egzosomami pozyskiwanymi z jamy ustnej. Są to niewielkie, kuliste pęcherzyki błonowe, które są wydzielane przez większość komórek zwierzęcych. Kluczowa jest ich zawartość, bo jest zależna od okoliczności i miejsca wytwarzania – egzosomy odgrywają ważną rolę zarówno w procesach fizjologicznych, jak i patologicznych.

Badania przeprowadzone na gryzoniach wykazały, że egzosomy pochodzące z miazgi zęba mogą być wykorzystane w skutecznym leczeniu zapalenia przyzębia. Ich użycie objawia się natychmiastowym zmniejszeniem stanu zapalnego i szybszym tempem regeneracji obszaru zmienionego chorobowo. Egzosomy wykazują silne działanie przeciwzapalne i immunomodulujące, zwiększają także ekspresję genów niezbędnych do regeneracji tkanek. Łatwo łączą się z biomateriałami, takimi jak kolagen.

Naukowcy z Poznania mają nadzieję, że egzosomy pochodzące z komórek miazgi zęba mogą stać się podstawą nowej terapii leczenia zapalenia przyzębia. W skład zespołu naukowego wchodzą: Martyna Baranowska – kierownik laboratorium Cellivia, Katarzyna Stefańska – biolog molekularny i specjalistka ds. R&D oraz Ewa Tykwińska – biotechnolog. Projekt jest prowadzony wspólnie z kliniką stomatologiczną Matejki 7 w Poznaniu i potrwa co najmniej do listopada 2022 r. 

Na co właściwie mogą przydać się egzosomy? Mogą stymulować kość, działać przeciwzapalnie oraz poprawiając przyczep dziąsłowy, uszczelniając miejsce wmontowania implantu stomatologicznego. Aktywacja lokalnych mechanizmów gojenia poprzez poprawę komunikacji międzykomórkowej podnosi odsetek udanych zabiegów implantacji.

Naukowcy z Cellivia widzą także potencjał leczniczy w terapii pourazowego i próchnicowego zapalenia miazgi. Badania wykazały, że egzosomy wspomagają efektywność leczenia kanałowego podczas wypełniania okolic wierzchołka, podczas resekcji i wypełnień wstecznych. Egzosomy sprawdzą się także w sytuacjach trudno gojących się tkanek okołowierzchołkowych zęba.

Zuzanna Stern, Prezes spółki Cellivia SA, która jako jedna z pierwszych w Polsce prowadzi badania z wykorzystaniem egzosomów w leczeniu chorób jamy ustnej, mówi:

Tkanka ta jest szczególnie atrakcyjnym źródłem komórek, które dzięki właściwościom regeneracyjnym, mogą być z powodzeniem wykorzystywane w stomatologii oraz medycynie, w terapii wielu schorzeń. Ich zastosowanie badane jest w okulistyce, neurologii – głównie w chorobach o podłożu neurodegeneracyjnym, ortopedii, dermatologii a nawet niektórych chorobach sercowo-naczyniowych! A prosty i nieinwazyjny sposób pozyskania tej tkanki od pacjenta otwiera drogę do szerokiego jej zastosowania. Dotąd bogatym źródłem komórek macierzystych był szpik kostny, krew obwodowa lub krew pępowinowa, pobrana w czasie porodu. W praktyce nie każdy pacjent mógł więc skorzystać z zasobów swojego organizmu, aby zabezpieczyć się w dostępny materiał biologiczny do potencjalnego wykorzystania w sytuacji choroby i konieczności zastosowania w terapii.