Dzisiejsze samochody są tak naszpikowane elektroniką, że solidny impuls elektromagnetyczny wystarczy, aby skutecznie zatrzymać auto. Ten pomysł chodzi po głowach naukowcom od dłuższego czasu. Ale teraz kanadyjska firma Eureka Aerospace chce wprowadzić do użycia swój system o nazwie High-Powered Electromagnetic System (HPEMS). System wysyła impuls z działa elektromagnetycznego o wielkości przeciętnej walizki. Trafione auto natychmiast staje. Zasięg działa to 200 metrów. Wystarczy, żeby unieszkodliwić ścigany pojazd z helikoptera. Impuls ma być bezpieczny dla przemieszczających się zatrzymywanymi w ten sposób pojazdami ludzi. Samo działo ma być wkrótce gotowe do testów. Można je będzie bezpiecznie montować w radiowozach policji, helikopterach i pojazdach wojskowych. Prawdopodobnie dzięki temu skończy się era efektownych policyjnych pościgów. Nowa technologia nie dotyczy właścicieli - już zabytkowych aut - w których elektroniki nie ma. h.k.