Amerykańska organizacja National Resources Defense Council -NRDC (krajowa rada ochrony zasobów) policzyła, ile energii pożerają włączone konsole do gier. W USA konsole zużywają 16 miliardów kilowatogodzin prądu rocznie. Tyle konsumuje całe San Diego w tym samym czasie. Według specjalistów winą za tak wysokie zużycie energii przez konsole trzeba obarczyć zwyczaj zostawiania włączonej konsoli po skończonej grze. Wyjściem, które ograniczy zużycie będzie zapisywanie stanu gry i wyłączanie urządzenia na czas, kiedy nie będzie używane. Może to być jednak trudne, bo niemal jedna piąta (18 proc.) graczy ma konsolę zawsze włączoną, nawet wtedy, gdy zajmują się czymś innym przez dłuższy czas. Być może producenci wymyślą konsolę, która sama zapisuje swoje ustawienia końcowe i wyłącza się, gdy stoi nieużywana ponad ustalony wcześniej czas. h.k.